środa, 9 sierpnia 2017

Rozdział XXIX Walka z emocjami

Witajcie w kolejnym rozdziale mojej historii. W poprzednim bardzo dużo się działo ale to może pokrótce Wam przypomnę. Gdy wychodziłam zaczepił mnie jakiś mężczyzna i zwrócił się do mnie Maria – dziwne ale to odłóżmy na inny raz. Odbyłam nie przyjemną rozmowę z Jade – zresztą jak zwykle. Tym razem jednak przesadziła! Co ona sobie wyobraża, że zastąpi mi mamę – nigdy w życiu! Ja jej na to nie pozwolę. Jednak najważniejszym wydarzeniem było zwolnienie Angie z pracy. To oczywiście zasługa tej okropnej Jade. Musze coś z tym zrobić nie pozwolę aby Angie nas opuściła. Jeśli jesteście ciekawi co będzie dalej to zapraszam do czytania.
  • Ale dlaczego ją zwolniła? – zapytał German zwracając się jednocześnie do nas obu.
  • No właśnie Jade, co masz nam do powiedzenia! – dorzuciłam mocno zdenerwowana.
  • Kochanie to nie jest rozmowa, w której powinna uczestniczyć Violetta – Jade zwróciła się swoim słodkim głosikiem do mojego taty.
  • Dobrze to chodźmy do mojego gabinetu – odpowiedział jej German, który uległ jej czarowi.
  • Tato! Ja nie jestem dzieckiem i także mam prawo wiedzieć dlaczego Jade bez Twojej zgody zwolniła moją guwernantkę – powiedziałam do taty cała w nerwach.
  • No dobrze skoro tego chcesz – zwrócił się bezpośrednio do mnie a potem skierował się z poważną miną w stronę Jade. Słuchamy Jade powiedz co się stało.
  • Ta kobieta jest oszustką – rzuciła szybko i nie dając dojść nam do słowa mówiła dalej. Był tu dzisiaj szef agencji, którą wynająłeś aby znaleźć guwernantkę dla Violii… - mówiła pewna swoich racji gdy nagle German wszedł jej w słowo.
  • Czego chciał? Miał się kontaktować bezpośrednio ze mną w razie jakiś problemów – dodał zdenerwowany German.
  • No ale wolał to załatwić osobiście – odpowiedziała Jade i kontynuowała swoją poprzednią wypowiedź. Był ciekawy dlaczego nie zatrudniliśmy żadnej z jego kandydatek, które nam polecił.
  • Przecież zatrudniliśmy Angie – odpowiedział zdziwiony German.
  • Ona nie pracuje w tej agencji więc gdy tylko się o tym dowiedziałam od razu pobiegłam z ochroną żeby wyprowadzili tę oszustkę z naszego domu – mówiła z tryumfem na twarzy Jade.
  • To jest nie możliwe! To jakieś nie porozumienie! – krzyczałam mocno zdenerwowana słysząc oszczerstwa ze strony Jade. Tato zrób coś – popatrzyłam na niego swoim błagalnym wzrokiem.
  • Dobrze kochanie zaraz zadzwonię do agencji i wszystkiego się dowiem – powiedział zdenerwowany tata jednak mówił dalej stając w obronie Jade. Kochanie posłuchaj nie możesz obwiniać Jade o to co się stało. Ona zachowała się odpowiedzialnie i chciała Cię chronić – mówił dalej a Jade rosła z dumy, która ją rozpierała.
  • Jade nie może nikogo zwalniać bez Twojej zgody! – krzyknęłam i pobiegłam w kierunku schodów.
  • Jeżeli jest to konieczne... – mówił tata, który poczuł się lekko zagubiony.  

Miałam dość słuchania tych bez pod stawnych oskarżeń więc mocno rozżalona udałam się do swojego pokoju. W tym czasie Jade razem z Germanem udała się do jego gabinetu aby ustalić wszystkie szczegóły dotyczące sprawy zwolnionej guwernantki. Weszłam z hukiem do swojego pokoju i udałam się na poszukiwanie mojego pamiętnika, który leżał na biurku.

  • Nie! – mówiłam do siebie biorąc do ręki pamiętnik. Nie może jej zwolnić – dodałam gdy znalazłam pierwszą wolną stronę aby zapisać na niej to co czuję.


"Ja nie staram się żeby zyskać w oczach Jade. Za to ona robi wszystko bym jej nie lubiła. Nie rozumiem, jak tata może być z kimś takim jak ona."


Po rozmowie odbytej w gabinecie tata razem z Jade udali się na górę aby ze mną porozmawiać.
  • To lepiej ja z nią porozmawiam – powiedział German w kierunku Jade, która uparcie za nim biegła.
  • Spokojnie misiaczku – odpowiedziała podbiegając do niego. Viola ma dziś po prostu gorszy dzień. Godzina w dobrym spa wszystko załatwi – dodała wymachując dwoma biletami.
  • Umiem z nią rozmawiać. To nie jest dobry pomysł żeby… - powiedział spokojnie German lecz nie zdążył ponieważ Jade była już w moim pokoju.
  • Violu! Kochanie masz ochotę porozmawiać! – krzyczała Jade wbiegając do środka. Niespodzianka! – krzyknęła stając przede mną. Zobacz co dla Ciebie mam.
  • Bilet do Kongo? – zapytałam udając zainteresowaną. Przyszłaś się pożegnać Jade? – dodałam jednak nieco złośliwiej aby pokazać swoją niechęć do niej. O jak się ciesze.
  • Nie słoneczko, no chyba że w Kongo są jakieś nieziemskie plaże. A tu mam dwa wyjścia do spa. Na dzisiaj – mówiła podekscytowana Jade gdy ja i tata wydawaliśmy się nieco zirytowani jej pomysłem. Jednak German nie dawał tego po sobie poznać. Jedno dla Ciebie i drugie dla mnie – wymachiwała mi nimi przed oczami jednak po chwili zmieniła temat. Ta kobieta wydała się podejrzana. I z troski o Ciebie kotku, no wiesz. Zaczęłam dociekać o co chodzi i co się okazało? Teraz już wiem – powiedziała kończąc swoją wypowiedź.
  • Co takiego wiesz? – zapytałam udając zainteresowaną. Nie masz prawa zwalniać Angie! – krzyknęłam na nią w nerwach.
  • Violetta! – krzyknął na mnie tata abym się uspokoiła.
  • To nic zostaw ją German – zwróciła się nie wzruszona Jade. Ta prostaczka próbowała udawać jej przyjaciółkę.
  • Nie – rzuciłam szybko. To pierwsza guwernantka, którą naprawdę polubiłam. Dlaczego Jade to zrobiła? – zwróciłam się do taty aby usłyszeć co on ma mi do powiedzenia w tej kwestii.
  • Dobrze – odpowiedział na moje pytanie i zaraz zwrócił się do Jade. Proszę Cię zostaw nas samych.
  • Niech Ci będzie – odpowiedziała i opuściła mój pokój.
  • Dobra – zwrócił się do mnie tata gdy Jade zamknęła drzwi. Posłuchaj mnie uważnie. Jade ma racje i musisz to uszanować – mówił mocno zdenerwowany.
  • Jade nie ma prawa zwalniać Angie! – krzyknęłam oburzona.

  •  Angie nas okłamała! 
  • Nie tato! Nie okłamała! Na pewno jest na to jakieś wytłumaczenie! Musi być!
  • W agencji nikt jej nie zna! Nie wiedzą kim jest! Okłamała nas.
  • Nie. Nie rozumiesz – zaczęłam nieco spokojniej. Poznaliśmy ją niedawno a ja mam wrażenie jakbyśmy się znały całe życie. Musi być jakieś wytłumaczenie. Proszę zadzwoń do niej tato. Zrób to dla mnie. Proszę cię. Zadzwoń do niej – rzuciłam się tacie na szyje aby zmiękczyć jego serce.

  • Przemyśle to kochanie dobrze?
  • Obiecujesz?
  • Obiecuje – powiedział tata i ucałował mnie w środek czoła. A teraz idę do siebie trochę popracować i ...
  • I pomyśleć – dodałam szybko za tatę.
  • I pomyśleć – powtórzył i wyszedł z mojego pokoju.
Zajęłam się porządkowaniem swoich rzeczy i rozmyślaniem o całej tej sytuacji z Angie. W głębi serca czułam, że tata wszystko odkręci i wróci do nas jak najszybciej.
W tym samym czasie German zamiast udać się do swojego gabinetu usiadł w salonie i zaczął rozmyślać nad dalszym losem Angie.

Po chwili dołączyła do niego Jade, która właśnie wychodziła z kuchni.
  • Co Ci jest kotku? Czemu masz taką minę?- zapytała Jade siadając obok Germana.
  • Trochę mi przykro przez te historie z Angie.

  • Jasne...cale co tu poradzić? - powiedziała Jade kręcąc przy tym nosem. Twój błąd polegał na tym, że byłeś zbyt dobry i zatrudniłeś ją nie pytając o nic, i nie zważając na jej wygląd. Choć ubiera się jak bezdomna.
  • Ale z drugiej strony dogaduje się z Violettą.
  • Za bardzo ją rozpieszczasz, spełniasz wszystkie jej zachcianki, a to wcale nie jest takie dobre, na prawdę.
  • Mogłem porozmawiać z Angie zanim sobie poszła.
  • Powinna być wdzięczna za naszą wielkoduszność, że nie zgłosiliśmy tego na policje albo jeszcze gorzej.
  • Hoo... - prychnął German. Co może być gorszego od aresztowania?
  • Nie wiem. Na pewno tysiące rzeczy, które teraz nie przychodzą mi do głowy.
  • Zainwestowałem dla Ciebie pięćdziesiąt tysięcy – powiedział German pełen entuzjazmu, a za jego plecami pojawił się Matias ze szklanką soku w ręce. Przysłuchiwał się on ich rozmowie i zaczął dawać sygnały swojej siostrze, która go obserwowała w trakcie rozmowy z Germanem.
  • Aha. Najdroższy wiesz, że wole o tym nie rozmawiać bo nie znam się na pieniądzach. Rozumiesz? - odpowiedziała wymijająco Jade.
  • Trzeba było to zrobić żebyś nie wypadła z firmy. Ramallo dziś pogada z Matiasem.
  • Tak. - mówiła Jade odwracając uwagę Germana. Doskonale. No to jak dużo zarobie? - zapytała odwracając jego twarz w swoją stronę.
  • Bardzo dużo – odpowiada z radością German.
  • Aj dziękuje skarbie jesteś kochany – Jade objęła Germana tak aby dać ręką sygnał swojemu bratu aby ten wycofał się ponownie do kuchni. Uwielbiam gdy tak o mnie dbasz. Nagle zadzwonił telefon.
  • O zaczekaj chwile.
  • Co?
  • Odbiorę. Halo?
  • Jasne.
  • Co słychać? Tak właśnie w tej sprawie do Ciebie dzwoniłem. Możemy chwile o tym porozmawiać? - powiedział German do słuchawki i wyszedł do ogrodu aby swobodnie porozmawiać. Gdy się oddalał Matias skradał się z kuchni aby zamienić parę słów z siostrą.
  • Wytłumacz mi co Ci strzeliło do głowy?! - zapytał mocno zirytowany tym co wcześniej usłyszał.
  • Nie wiem – odpowiedziała mu Jade chwytając się za głowę.
  • Aj! Chcesz zainwestować pięćdziesiąt tysięcy teraz gdy akurat mamy kryzys.
  • Ale Mati jesteśmy przecież milionerami.
  • Nie Jade! Za chwile sięgniemy dna, poważnie...
  • Matias, nie lubię rozmawiać o pieniądzach – przerwała mu w pół słowa Jade. To mnie denerwuje i w dodatku przysparza mi zmarszczek. Więc błagam zwróć forsę Germanowi czym prędzej bo nie chce by pomyślał, że jestem z nim dla kasy!
  • Przecież Ty jesteś z nim dla kasy!
  • Zobacz tylko co się ze mną dzieje – zaczęła histeryzować Jade. Przez Ciebie jestem cała w zmarszczkach! - krzyknęła oburzona Jade i udała się do swojej sypialni.

W tym samym czasie gdy na dole toczyły się ciężkie rozmowy ja siedziałam w swoim pokoju i rozmyślałam nad dzisiejszym dniem. Nagle przypomniało mi się, że znalazłam wisiorek, który na pewno należał do Tomasa. Zaczynam przyglądać się mu dokładnie i przypominać sobie obrazy, które widziałam gdy udałam się za nim. Wspomnienie, które na pewno będzie dręczyć mnie całą noc – gdy go ujrzałam jak całuje się z tą blondynką. A ja naiwna myślałam, że taki chłopak jak on może się mną zainteresować. Szybko odpędziłam ze swojej głowy ten okropny obraz i wyrzuciłam go razem z wisiorkiem na biurko. Poczułam nagłą chęć śpiewania i bez wahania zaczęłam śpiewać piosenkę, której nigdy wcześniej nie słyszałam.

  • No se si hago bien
  • No se si hago mal
  • No se si decirlo
  • No se si callar

Wykonałam obrót na środku pokoju i nagle znalazłam się po jego drugiej stronie. Patrzyłam na swoje odbicie w lustrze.

  • Que es esto que siento
  • Tan dentro de mi,
  • Hoy me pregunto
  • Se amar es asi..
  • Mientras algo me hablo de ti,
Wykonałam ponownie obrót i znalazłam się ponownie po przeciwnej stronie pokoju. Śpiewałam sobie dalej gdy nagle za swoimi plecami usłyszałam głos.


  • Mientras algo crecia mi,
  • Encontre las respuestas a mi soledad
  • Ahora se que vivir es sonar
Odwróciłam się w stronę lustra i ujrzałam Tomasa, który śpiewał razem ze mną. Moje serce poczuło ogromną radość.


  • Ahora se que la tierra es el cielo
  • Te creo
  • Te creo
  • Que en tus brazos ya no tengo miedo
  • Te creo
  • Te creo
Nagle słysze tylko głos Tomasa, który śpiewa najpierw do mnie. Lecz nagle za jego plecami pojawia się blondynka, z którą go dzisiaj widziałam.


  • Que me extranas con tus ojos
  • Te creo
  • Te creo
Oboje nagle zaczynają śpiewać, a ja czuje się nagle nie potrzebna i tracę głos, który nagle uwiązł mi w gardle. Trzymają się za ręce i wyglądają jak idealna para.

  • Ahora se que la tierra es el cielo
  • Te creo
  • Te creo...

Nie wytrzymałam już tego obrazu dłużej i pobiegłam zgasić światło. Szybko wskoczyłam do łóżka, okryłam się kołdrą i mocno zaciskałam powieki. W głębi myśli chciałam jak najszybciej zasnąć, żeby nie myśleć o dzisiejszym dniu.
  • Oby jutro było lepiej – powiedziałam do siebie wpatrzona w sufit i nagle odpłynęłam w głęboki sen.
Tak właśnie zakończył się mój dzień pełen wrażeń. Jesteście ciekawi co wydarzy się w następnym rozdziale. Powiem Wam szczerze, że sama jestem ciekawa co szykuje dla nas nowy dzień – nowy rozdział. Czy Angie do nas wróci? Oby tak trzymajcie kciuki za jej powrót!! Pozdrawiam Was serdecznie z mojego pokoju. Viola.



Dialogi zaznaczone innym kolorem niż reszta treści pochodzą z czwartego odcinka serialu „Violetta” ( „Rozczarowanie”)  

1 komentarz:

  1. Hej
    Jade nie chce za bardzo powrotu Angie.Tomas śpiewał razem z Violą, jakie to słodkie no ale przeszkodziła mu Ludmiła. Czekam z niecierpliwością na kolejny rozdział.

    OdpowiedzUsuń